Oferta programu partnerskiego mbanku i multibanku - 06/10/2011
Zarejestruj się tutaj, można zarobić parę groszy (średnio wychodzi mi koło 900 zł m-c).
Zarejestruj się tutaj, można zarobić parę groszy (średnio wychodzi mi koło 900 zł m-c).
Wybaczą Państwo - czytelnicy tego bloga, że trochę go wykorzystamy do pozycjonowania stron naszych klientów. Jak zapewne zauwarzyliści nie ma na nim żadnych reklam więc już czas aby nasz blog choć trochę się “zwrócił”.
Aby go nie zaśmiecać będziemy krótko opisywali nasze zmagania z Google.
Mieliśmy już wiele zleceń jeśli chodzi o podniesienie pozycji strony w wyszukiwarce. Przykładowe hasło tynki Olsztyn jest zamówione przez firmę Ogbud. Na razie znajduje sie na końcu pierwszej strony ale na pewno podołamy z wypozycjonowaniem go na pierwsze miejsce, za co zapewne zostaniemy sowicie wynagrodzeni.
Kolejnym zleceniem jest wypozycjonowanie na hasło Agencja Reklamowa Olsztyn i Studio Reklamy Olsztyn strony www.agencja-reklamowa.olsztyn.pl. Może okazać się to dosyć trudne ze względu na nieliczną ale silną konkurencję.
Frazy kluczowe: mobilna myjnia oraz bezwodne mycie sa zakupione przez mobilnemyjnie.pl
Nasz stały klient - Pan Bogdan Jankowski z hurtowni elektrycznej zamówił hasło stycznik i styczniki.
Przed tym dylematem stanęliśmy niedawno w związku z prawdopodobnym wielkim otwarciem Centrum Serwisu Komputerów - Jaroty do którego się przymierzamy.
Do tej pory radziliśmy sobie opierając się na własnych dedykowanych pomysłach i poleceniach klientów, jednak ryzyko niepowodzenia przy otwieraniu nowej działalności kiedy dookoła powiewa pesymizmem jest według naszej oceny zbyt wysokie. Postanowiliśmy zatrudnić fachowców - Agencję Reklamową oczywiście z naszego rodzimego miasta - Olsztyna.
W tym wpisie będziemy na bierząco opisywali nasze zmagania. Z racji ciężko wypracowanego, dosyć sporego budżetu, nie wybierzemy Agencji Reklamowej przypadkiem. Musi to być firma która spełni wszystkie nasze wymagania dotyczące jakości usług, kreatywności i rozsądnej ceny. Nie liczy się fakt że klientem Agencji Reklamowej jest np. firma PE*SI czy Coca-c*la. Muszą to być ludzie którzy:
- podejdą do nas poważnie i uczciwie
- wykażą się odpowiednim doświadczeniem i możliwościami technicznymi
- wzbudzą nasze zaufanie
- będą potrafili stworzyć przed nami wizję… w którą sami uwierzymy:)
Na początek wylistuję Agencje Reklamowe które pojawią się w TOP 10 Googla. Agencja Reklamowa to fraza która powinna być oblegana i tego się trzymamy.
Ale to po przerwie:)
—————————————————————————————————————————————————–
Trafiło się nam pozycjonowanie strony: Agencja Reklamowa Olsztyn. Hasła jakie wchodzą w grę są generalnie 3:
——————————————————————————————————————————–
Znajduje się pod adresem: http://startownia.pl. Zapytacie Państwo skąd to stwierdzenie? Oto jej zalety:
- oparta na systemie wyszukiwania i klasyfikowania treści prosto od google.pl
- posiada łatwy w obsłudze panel pozwalający szukać w:
- posiada wbudowany zestaw linków do najpopularniejszych portali co pozwala na jeszcze szybsze docieranie do informacji które nas interesują.
Sprawdźcie sami.
Najlepiej ustawić ją jako startową, aby to zrobić należy:
1. Jeżeli używasz Firefoxa:
Otwórz przeglądarkę, z górnego menu wybierz: “Narzędzia” –> “Opcje” i w polu: “Strona Startowa” wpisz adres: startownia.pl
2. W firefoxie pod Linuksem zamiast menu “Narzędzia” należy wybrać “Edycja” a potem “Preferencje”
3. Jeżeli używasz przeglądarki Internet Explorer:
Otwórz przeglądarkę, z górnego menu wybierz: “Narzędzia” –> “Opcje internetowe” i w polu: “Adres” wpisz: startownia.pl
4. Jeżeli używasz Operę:
Otwórz przeglądarkę, z górnego menu wybierz: “Narzędzia” –> “Preferencje” i w polu: “Strona Startowa” wpisz: startownia.pl
Życzymy przyjemnego kożystania z wyszukiwarki, wszelkie opinie i propozycje dotyczące umieszczenia na stronie startowej przydatnych linków prosimy zgłaszać na email: biuro@eurostudio.olsztyn.pl
Zarząd firmy HEYTECH wpadł ostatnio na wyśmienity pomysł :) aby w związku z dynamicznym rozwojem społeczeństwa informacyjnego które tworzy własne blogi, umieścić w swojej ofercie ich tworzenie. Z założenia ma to być projekt darmowy, jednak zanim ukończymy tworzenie multiuserowej wersji systemu Wordpress, blog będzie kosztował kilkadziesiąt złotych w przypadku jeśli osoba która go sobie zażyczy, w pełni zaakceptuje zaproponowany przez nas darmowy szablon.
Jak się okazuje, posiadanie bloga to tylko 1/3 sukcesu. Dwoma kolejnymi krokami które trzeba uwzględnić są:
pozycjonowanie blogu w internecie aby zyskał popularność wśród wszystkich, którzy mogliby być jego czytelnikami i/lub użytkownikami.
regularne dodawanie wpisów aby już zdobyci użytkownicy i czytelnicy mieli po co na niego wracać.
W zasadzie, jeśli chodzi o drugą sprawę jest ona oczywista, ponieważ nikt nie tworzy bloga tylko po to, aby wisiał w internecie pusty i nieodwiedzany. Jeśli chodzi o pozycjonowanie bloga sprawa jest już bardziej złożona i wymaga zapoznania się z podstawowymi zasadami które należy uwzględnić aby nasz blog była jak najwyżej w wyszukiwarkach.
W tym artykule, opiszę własne działania które pozwolą na w miarę dobre wypozycjonowanie naszego bloga (www.blog.heytech.pl) biorą pod uwagę frazę: blog Olsztyn.
Krok pierwszy:
Zapoznanie z konkurencją. Otwieramy wyszukiwarkę www.google.pl i wpisujemy w nią frazę którą chcemy pozycjonować:
Tak więc wiemy już że aby dostać się na pierwsze miejsce, musimy pokonać prawie milion stron internetowych. Ta informacja pozwoli nam na uświadomienie sobie, jak dużo pracy trzeba poświęcić na pozycjonowanie strony.
Drugim krokiem będzie wpisanie na blogu naszych słów kluczowych w znacznikach którymi posługują się wyszukiwarki. Mowa tu oczywiście o znaczniku “<META><keywords>”.
W Wordpressie (systemie na którym jest oparty zarówno nasz, jak i tysiące innych blogów), możemy to zrobić wchodząc do panelu administracyjnego i w zakładce “Słowa kluczowe” wpisujemy te, które nas interesują. W naszym blogu frazy te brzmią:
- blog Olsztyn
-optymalizacja strony
-pozycjonowanie stron Olsztyn
-promocja w internecie
-reklama w internecie
W między czasie, powyższy obrazek również otrzymał porcję słów kluczowych w postaci nazwy: blog_olsztyn, nazwy pliku w którym sie znajduje: blog_olsztyn, oraz opisie w znaczniku <alt>blogi w Olsztynie.
Teraz zajmijmy się treścią.
Kiedy piszemy “normalnym językiem” staramy się unikać tych samych fraz czy wyrazów umieszczonych blisko siebie. Używamy synonimów czy opisowych określeń. Jeśli naszym celem jest pozycjonowanie strony pod kątem słowa kluczowego : blog Olsztyn, musimy skupić się takim dobraniu słów, aby hasło to znajdowało się co najmniej kilka razy w jednym akapicie. Oczywiście nie tylko to jest gwarancją sukcesu, musimy jeszcze umieszczać słowa w taki sposób, aby “inteligentna wyszukiwarka” nie zorientowała się że próbujemy wręcz forsować nasze słowo kluczowe. Używajmy następujących słów:
blog Olsztyn, blogi w Olsztynie, Olsztyńskie blogi, Jak założyć blog w Olsztynie, Zakładanie bloga Olsztyn.
Chodzi oczywiście o niewielką zmianę “wyglądu słowa” a przy tym zachowaniu jego pierwotnego brzmienia dla wyszukiwarek.
W tutorialach pozycjonerskich bardzo często zaznaczany jest również sposób oznaczenia słowa kluczowego, aby wydawało się dla wyszukiwarek “ważnym elementem strony”. Warto posłużyć się znacznikami <h1>, <h2> lub <b>.
Przykład: zestaw słów:
“blog Olsztyn, blogi w Olsztynie, Olsztyńskie blogi, Jak założyć blog w Olsztynie, Zakładanie bloga Olsztyn”
jest mniej wartościowy dla Google niż
“blog Olsztyn, blogi w Olsztynie, Olsztyńskie blogi, Jak założyć blog w Olsztynie, Zakładanie bloga Olsztyn” gdzie został użyty znacznik <b> czyli pogrubienie, a ten z kolei jest mniej ważny niż ten:
który oznaczony jest jako nagłówek <h1> czyli jako istotna zawartość na stronie.
Jedną z możliwości “zamaskowania naszych nieczystych intencji ” wobec wyszukiwarki, aby nie uznała że jesteśmy zbyt nachalni i nie wypisała nas z wyników wyszukiwania, jest wypisanie serii słów kluczowych które nas interesują, i przypisaniu dla każdego z nich znacznika <h1> i <a class=”ZmniejszanieNagłówkaH1AbyNieByłZaDuży> w stopce strony. Każde słowo kluczowe oznaczamy linkiem do różnych podstron naszego blogu co sprawia że wyszukiwarka traktuje ten “spam” jako dodatkowe menu strony. Za ułatwianie nawigacji na stronie stosując ten prosty trik, zostaniemy zapewne nagrodzeni kilkoma miejscami w górę rankingu.
Jeśli zastosujecie na swoich blogach powyższe wskazówki, powinny podskoczyć w rankingu google o kilkadziesiąt miejsc. Temat został omówiony tylko w zakresie podstawowym, uwzględniając że czyta go osoba która zakłada blog u nas i nie posiada znajomości języka html. Chodziło mi o przekazanie ogólnych, znanych i sprawdzonych metod na wstępne pozycjonowanie strony www. Poczekam parę tygodni sprawdzając w między czasie pozycję tego artykułu i zapewne zdecyduję się ją trochę wzmocnić. Kolejne zmagania zostaną opisane w kolejnej części tego artykułu.
Klienci bardzo często pytają mnie na zleceniach o najlepszego dostawcę internetu. Pytania są zwykle dosyć kłopotliwe, szczególnie jeśli zadają je właściciele olsztyńskich firm które obsługujemy. Nieskromnie powiem że nasze usługi są zawsze wykonywane sumiennie i stąd wiele pytań o firmy które polecamy.
Obycie w świecie informatyki, komputerów i internetu wymusza poznania strategii firm które świadczą te, z których korzystamy zarówno my jak i nasi klienci. Jeśli chodzi o Olsztyn, wybór dostawcy internetowego to raczej formalność ponieważ mały wybór, oraz ograniczenia techniczne powodują że jedyni słuszni to: Vectra, Multimedia oraz Telekomunikacja Polska. Osobiście zetknąłem się z problemem wyboru dostawcy po zakończeniu poprzedniej umowy. Pomyślałem - czas na zmiany.
Najpierw pojechałem do salonu TP/Orange. Po namowach bardzo miłego “doradcy klienta” dotyczących “mobilnego” internetu Orange Free wyjaśniłem mu że źle zaczął rozmowę ponieważ chciałbym kupić coś czego da się używać a nie tylko chwalić się że to mam. Szybko zrozumiał “że już wiem” czym pachnie ten komórkowy niewypał i przeszliśmy do rozmowy na temat DSLa lub Neostrady. Generalnie rozmowa zakończyła się zanim się na dobre zaczęła. Pan oznajmił mi że aby mieć internet w TP trzeba posiadać telefon stacjonarny. Uznałem że dalsza rozmowa to strata czasu. Telefonu stacjonarnego nie potrzebuję, pracujemy głównie u klientów, a opłacanie rachunków za coś, czego zupełnie bym nie używał mija się z celem. Ładnie się pożegnałem i opuściłem salon mając już zakodowaną drogę do….
Oddziału firmy Multimedia Polska. Choć drogę poznałem kierując się jak zwykle wg wskazówek Google Maps, jak przystało na rasowego informatyka :) postanowiłem ją skrócić i zajechać “od tyłu”. Niefortunna decyzja. Jechałem, jechałem, przez wielkie koleiny , gdzie dziury w drodze były wielkości wyrw po bombardowaniu, kałuże wielkości jeziora a widok przypominał brazylijskie slumsy, aż zobaczyłem z daleka niebieski budynek gdzie jak się wcześniej dowiedziałem znajduje się oddział Multimediów. Pierwszy problem - brak miejsca do parkowania - wyeliminowany poprzez zapalenie świateł awaryjnych i zatrzymaniu się “gdziekolwiek”. Pełen nadziei na otrzymanie dobrej oferty dostępu do internetu, wszedłem do biura i zastałem tam … kolejeczkę na jakieś 6-7 osób. Pomyślałem - zejdzie a ja w tym czasie nadrobię zaległości w obdzwanianiu klientów którzy prosili o helpdesk. Minęła godzina. Okazało się że kolejki w Multimediach nie tworzą się z powodu dużego popytu na usługi internetowe, ale dużą ilość reklamacji oraz sytuacje tak dziwne, że do dzisiaj nie potrafię ich racjonalnie wytłumaczyć np. Pan który stał przede mną, upierał się że na stronie internetowej Multimediów jest jego numer telefonu i dzwoni do niego dużo ludzi obrażając go z powodu wadliwości internetu z Multimediów. Wydało mi się to nie możliwe i w mojej głowie powstał jeden wniosek oraz jedno wyjaśnienie sytuacji.
Wniosek: Nie podawać swojego numeru telefonu Multimediom :)
Wyjaśnienie: Ktoś ściągnął kod strony multimediów, wpisał na nią numer tego Pana i rozdał numer telefonu znajomym którzy tegoż Pana obrażali. Rozwiązanie dosyć oczywiste, zadowolony uznałem że szybko to rozpracowałem lecz po chwili, zdając sobie sprawę z nieracjonalności tego rozwiązania zagadki, do głowy przyszło mi pytanie:
Dlaczego? Dlaczego ktoś zdobył się na tak dziwny żart? - po chwili odpowiedź: Zrobił to informatyk który swoimi działaniami chciał skierować tego Pana do siedziby Multimediów gdzie ten, ośmieszył się w towarzystwie całej obsługi oraz kilkunastu klientów. W tym momencie po wymianie słów których nie mogę przytoczyć ze względu na ich wulgarność, Pan który stał przede mną wyszedł trzasnąwszy głośno drzwiami i wyszedł. Teraz moja kolej.
Nie będę opisywał tej rozmowy. Powiem tylko że brak kompetencji i podstawowej wiedzy na temat usług które sprzedaje Pani z okienka przekracza dopuszczalne normy. Kompletnie nie wiedziała o czym mówi. Zastanawiałem się czy w ogóle kiedykolwiek miała styczność z internetem. Mówiła coś o 256 kyby (w dosłownym tłumaczeniu kilobitów) oraz o 1 myby (megabitów) prędkości. W między czasie zastanawiała się dlaczego 1myby jest droższy od 256 kyby. Byłem w szoku - wyszedłem złorzecząc pod nosem.
Swoje kroki skierowałem do oddziału Vectry S.A. przy ulicy Żołnierskiej.
(W tym miejscu muszę wspomnieć że Vectra „posiada” możliwość zamówienia usługi na stronie internetowej. Moja radość z tego powodu została szybko stłumiona niedopracowaniem systemu, a właściwie jego niedokończeniem. Podczas gdy nerwowo wciskałem przycisk „Zamów usługę” ku swojemu zdziwieniu i rozczarowaniu stwierdziłem że system zamówień nie działa.)
Problem z parkowaniem rozwiązałem jak zwykle czyli szybko (światła awaryjne i zatrzymanie się gdziekolwiek). W Vectrze kolejka, szacując, na jakieś 10-12 osób. Nie było problemu – w salonie stoi komputer z dostępem do internetu(!). Wchodzę na swoją pocztę na http://gmail.com – otrzymuję komunikat „Strona zablokowana”. Pomyślałem – pewnie jakiś filtr, na szczęście niegroźny. Ctrl+Alt+Delete → zakładka Procesy i Zakończ proces blokujący mojego wspaniałego Gmaila. Problem rozwiązany, strona działa. Kiedy już przeczytałem wszystkie nowe wiadomości, zacząłem przysłuchiwać się rozmowom klient vs konsultant. Znowu okazuje się że duży ruch nie jest oznaką wzrastającego popytu na usługi internetowe. Klienci Vectry żalą się na wolny internet, blokady portów, przerwy w dostawach usług i inne tego typu drobiazgi. W myślach stwierdzam że większość z tych problemów pojawia się z winy samego użytkownika, a nie dostawcy. Wirusy, trojany i robaki aż proszą by je usunąć. Gdyby tak każdy kto przychodzi z reklamacją w sprawie internetu zadzwonił przedtem do nas, pracownicy w Vectrze nie mieliby zbyt wiele pracy. Oczywiście zdarzają się awarie które wynikają z zaniedbań dostawcy internetu, jednak większość jest spowodowana niewiedzą/zaniedbaniem użytkowników internetu. W mojej głowie powstaje plan: trzeba dogadać się z pracownikami Vectry aby rozdawali nasze wizytówki swoim niezadowolonym klientom. Po krótkiej rozmowie z kierowniczką dumnie zasiadającą za szklaną ścianą swojego biura, okazało się że nie są zainteresowani współpracą. Nie otrzymałem odpowiedzi dlaczego. Lakonicznie stwierdziła że nie ma uprawnień do podpisywania umów z firmami zewnętrznymi. Dosyć dziwna reakcja zważywszy na fakt, że dzięki takiej umowie pozbyli by się wielu reklamacji usług, niezadowolonych klientów w siedzibie i mogli by wykorzystać więcej czasu na „polepszaniu jakości swoich usług” zamiast użerać się z klientami którym i tak nie potrafią wyjaśnić dlaczego mają wirusy, jak im zapobiegać i jak je eliminować. Podczas uprzejmego kończenia bezowocnej rozmowy zorientowałem się że niebawem moja kolej na rozmowę w sprawie internetu.
90% pracowników Vectry w Olsztynie to kobiety a mnie przydzielono Pana o nazwisku które wyjawił, jednak było na tyle skomplikowane że już po minucie go nie pamiętałem. Krótka rozmowa na temat internetu i różnych pakietach przekonała mnie że się dogadamy. Poprosiłem o prędkość 1Mb, uznałem że to wystarczy na nasze potrzeby. Generalnie zależało by mi na większym uploadzie ze względu na sporo operacji na naszym firmowym FTPie, jednak nie otrzymałem żadnej możliwości jego zwiększenia więc poprzestałem na 256 kilobitach które są w pakiecie z 1Mb downloadu. Popytałem jeszcze o stałe IP i parę innych drobiazgów jednak nie zaproponowano mi nic więcej co by mnie zainteresowało więc pobrałem umowę i bez większej satysfakcji ją podpisałem.
Generalnie nie jestem jakoś szczególnie szczęśliwy z dokonanego wyboru. Wprawdzie nie mamy przerw w dostępie do internetu (zapewne z uwagi na fakt że na komputerze firmowym zainstalowany jest Debian GNU/Linux 5.0 więc wirusy nas nie atakują), ale przy dużym obciążeniu sieci w godzinach od 16.00 do 18.00 zmniejszenie prędkości jest dosyć mocno odczuwalne.
W temacie tego wpisu zadałem pytanie które sugerowało by że doradzę przy wyborze dostawcy internetowego. Niestety nie mogę jednoznacznie określić najlepszego. Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Ja zakładając łącze dla naszej firmy wybrałem po prostu mniejsze zło. Wy, szanowni czytelnicy tego bloga, zróbcie to samo:)
Żyjemy w 21 wieku. Często słyszymy o internecie jako o kanale informacyjnym który dominuje rynek reklamowy. Mówi się że firma która nie ma swojej oferty umieszczonej w internecie nie istnieje. Powstają setki katalogów i spisów firm z których każdy twierdzi że warto się reklamować na jego platformie. Powstaje pytanie: Czy reklama w internecie się opłaca?![]()
Firmy które zamawiają u nas strony czy sklepy internetowe liczą na to, że dzięki ich uruchomieniu, błyskawicznie zyskają wielu nowych klientów. Usłyszeli o tym od swoich informatyków, braci, matek i babć którzy “siedzą w internecie”. Czy tak jest w rzeczywistości? Otóż moim zdaniem, a mam w tej kwestii spore doświadczenie, nie można tego jednoznacznie określić. Reklamę w internecie można w dużym uproszczeniu podzielić na 3 pojęcia:
Pierwszy sposobów promocji swoich usług to założenie prostej strony internetowej, nie uaktualnianej i z małą ilością informacji. Strony tej nie dodaje się do katalogów, nie pozycjonuje się w wyszukiwarkach , jedynie umieszczana jest na wizytówkach lub ulotkach. Koszt strony u konkurencji to około 1000 zł (u nas do 400PLN) i powiedzmy sobie szczerze - posiadanie takowej strony nie spowoduje boomu w sprzedaży naszych usług. Tego typu stronę polecamy firmom którym strona internetowa ma służyć jako źródło informacji o firmie przeznaczone dla już zdobytych klientów. Dla przykładu można tu przytoczyć sytuację obsługiwanego przez nas Centru Kredytów. Firma ta reklamuje się za pomocą 600.000 tysięcy ulotek roznoszonych miesięcznie w trzech województwach. Odbierają setki telefonów dziennie od interesantów którzy są zainteresowani kredytem. Podczas rozmów telefonicznych , pracownicy muszą powtarzać te same formułki. Aby wyręczyć ich, firma zdecydowała się na stworzenie strony internetowej na której zostały umieszczone wymagania które trzeba spełnić by móc ubiegać się o kredyt, do pobrania zaświadczenie o zarobkach oraz mapki dojazdu oraz zdjęcia lokalizacji biur w poszczególych miastach. Podsumowując - w tym przypadku “reklamka w interneciku ” jest świadoma. Strona internetowa usprawnia pracę biur odciążając pracowników którzy mogą w ten sposób znacznie zwiększyć wydajność, oraz dłużej pracować przy niezmiennym “morale”.
Moja ocena efektywności reklamowej “raklamki w interneciku” (skala od 0 do 10):
1. Dostępność dla nowego klienta: 0
2. Stosunek cena/efektywność w pozyskiwaniu nowych klientów: 2
3. Wiązanie klientów z firmą: 2
4. Budowanie pozycji firmy: 1
5. Źródło informacji dla klienta : 9
6. Wzbudzanie innych potrzeb klienta: 2
7. Zautomatyzowana obsługa klienta 4
8. Wzbudzanie zaufania: 3
9. Pełna prezentacja oferty w przejrzystym kształcie: 3
Wniosek: “Reklamka w interneciku” musi byc wybierana po stwierdzeniu że obecny kanał którym się posługujemy w odnajdywaniu nowych klientów jest wystarczający, a strona internetowa będzie tworzona pod kątem informacyjnym, prowadząc do większego zautomatyzowania procesu obsługi klienta również od strony formalnej.
Omówmy teraz:
Aby za mocno nie skomplikować pojęcia, powiem krótko: jest to “reklamka w interneciku” od strony wizualnej ale rozbudowana o:
- wstępne pozycjonowanie strony w wyszukiwarkach
- dodanie strony do katalogów i spisów firm
- promowanie za pomocą kampanii boxowych np. Google Adwords
Generalnie w wielu przypadkach dzięki takiej stronie internetowej (oczywiście zamówionej o nas:)) będziemy w stanie wygrać z dużą częścią konkurencji. Oczywiście koszt takiej strony wraz z dodatkowymi usługami typu wstępne pozycjonowanie, dodanie do katalogów i spisów firm, czy stworzenie i opłacanie kampanii Adwords jest znacznie większy i oscyluje u konkurencji w granicach 1500zł (u nas około 1200zł). Przy słowach kluczowych typu” firma budowlana olsztyn ” czy “styczniki sklep” będziemy widoczni już miesiąc po założeniu strony co pozwoli na pozyskanie nowych klientów i przy okazji spełni wszystkie funkcje informacyjne “reklamki w interneciku “. Moim zdaniem to chyba najbardziej optymalny pakiet reklamowy w internecie przeznaczony dla firm dla których jest to dodatkowy kanał pozyskiwania zlecń i klientów. Jest stosunkowo niedrogi a zwrot inwestycji następuje szybko.
Moja ocena efektywności reklamowej:
1. Dostępność dla nowego klienta: 7
2. Stosunek cena/efektywność w pozyskiwaniu nowych klientów: 6
3. Wiązanie klientów z firmą: 5
4. Budowanie pozycji firmy: 4
5. Źródło informacji dla klienta : 10
6. Wzbudzanie innych potrzeb klienta: 6
7. Zautomatyzowana obsługa klienta 6
8. Wzbudzanie zaufania: 5
9. Pełna prezentacja oferty w przejrzystym kształcie: 7
Wniosek: Ten internetowy pakiet reklamowy jest przeznaczony firmom które chcą być widocznie po wpisaniu słów z ich oferty handlowej czy usługowej, dbają o swój wizerunek w internecie (klienci często sprawdzają tam firmy z którymi chcą współpracować ), uważają (słusznie) internet za dobre miejsce na pozyskiwanie zarówno nowych klientów jak i kontaktów handlowych. Pragną dotrzeć ze swoją ofertą do nowych grup klientów korzystających przy poszukiwaniu towarów i usług z dobrodziejstw internetu.
Przejdźmy teraz do ostatniego, najbardziej rozbudowanego pakietu stron internetowych o błyskotliwej nazwie
pisana przez duże “R”.
Pakiet przeznaczony jest dla firm które rozwijają się głównie dzięki sprzedaży internetowej. Wbrew pozorom, takich firm jest całkiem sporo. Bardzo często wykorzystują one portale aukcyjne do przekierowań klientów do własnego, dużego sklepu internetowego. Zaczynają oczywiście od sprzedaży na allegro. Kiedy klient zakupi produkt, działania firmy mają na celu związania go najefektywniej jak to możliwe z własnym sklepem internetowym. To działanie ma 2 główne przyczyny:
1. Na portalu aukcyjnym trudno jest wypromować siebie jako firmę (klient który kupuje nasze towary na Allegro, nie mówi że kupił je w firmie x ale ” kupiłem ten komputer na Allegro”. W ten sposób nie reklamuje swoim znajomym firmy X która sprzedaje na Allego, ale samo Allegro. Hipotetyczny znajomy naszego klienta nie będzie szukał firmy X ale wejdzie na portal aukcyjny i w natłoku ofert znajdzie zapewne towar u innego sprzedawcy.
2. Drugim powodem dla którego sprzedawcy “allegrowi” przekierowują klientów do własnego sklepu są 4 % prowizje które musimy zapłacić dla Allegro za sprzedany produkt. Oczywiście są portale gdzie zapłacimy dużo mniej lub wcale nie zapłacimy za sprzedany przedmiot, ale z reguły nie są to na tyle popularne aukcje wśród kupujących abyśmy mogli liczyć na większą ilość zamówień bazując tylko na nich.
Tak więc dochodzimy do momentu w którym klient zakupuje nasz towar na Allegro i w następnych mailach staramy się go przekonać aby następne zakupy były przez niego dokonywane na naszym sklepie internetowym. Jeśli uczyni to po raz pierwszy, zapewne zostanie już przy nas czując się podczas zakupów w internecie pewnie i bezpiecznie. Będzie polecał nasze towary kierując nie na Allegro, ale na nasz sklep internetowy co pozwoli nam stosunkowo niskim kosztem osiągnąć satysfakcjonującą sprzedaż.
Na usta ciśnie się pytanie: Jak w praktyce wygląda
Po pierwsze potrzebujemy sklep internetowy z prawdziwego zdarzenia. Nie chodzi tu o jakiś wydzierżawiony skrypcik który znajduje się na serwerze sprzedającego, a my jako jego “właściciele” nie mamy dostępu do kodu, możliwości samodzielnej rozbudowy czy optymalizacji pod kątem dodatków i wyszukiwarek. SKLEP INTERNETOWY MUSI BYĆ NASZĄ WŁASNOŚCIĄ, tak samo jak muszą być naszą własnością domena i serwer na którym sklep jest zainstalowany. Dopiero w takiej sytuacji możemy liczyć na rozwój przez duże “R”. Osobiście uważam że najlepszym rozwiązaniem (uwzględniając stosunek ceny do możliwości i efektywności) będzie stworzenie sklepu internetowego na bazie jakiegoś opensourcowego projektu np. joomla + virtuemart lub mambo + virtuemart . Zapewne konkurencja powie że lepiej jest mieć autorski sklep internetowy za 15 tysięcy zł i pewnie będzie mieć rację, jednak moja skromna osoba z uporem maniaka trzyma się opini że należy zachować rozsądek przy wydawaniu pieniędzy.
Przejdźmy do setna.
Jeśli ma być głównym żywicielem firmy, musi kosztować zarówno sporo czasu jak i pieniędzy. Sklep z prawdziwego zdarzenia kosztuje u szanownej konurencji około 4-5tyś. zł, (u nas około 3000zł) uwzględniając koszty hostingu, pozycjonowania, dopasowania do potrzeb klienta, skomponowania struktury funkcjonalnej i graficznej, reklamy spamerskiej na tematycznych forach internetowych oraz zestawem narzędzi do monitoringu efektów naszych działań. Z doświadczenia wiemy (a obsługujemy już kilka dużych sklepów internetowych) że jeśli wziąć się solidnie za robotę, uwzględniają potrzeby rynku, można się wybić na czołowe miejsca wśród konkurencji w dosyć krótkim czasie.
Moja ocena efektywności reklamowej:
1. Dostępność dla nowego klienta: 10
2. Stosunek cena/efektywność w pozyskiwaniu nowych klientów: 10
3. Wiązanie klientów z firmą: 10
4. Budowanie pozycji firmy: 10
5. Źródło informacji dla klienta : 10
6. Wzbudzanie innych potrzeb klienta: 10
7. Zautomatyzowana obsługa klienta 10
8. Wzbudzanie zaufania: 10
9. Pełna prezentacja oferty w przejrzystym kształcie: 10
Podsumowując - jeśli chcesz działać na terenie całej Polski (Europy, Świata!) a nie stać Cię na wydanie kilkunastu milionów złotych na filie handlowe, powinieneś założyć sobie sklep internetowy z prawdziwego zdarzenia. Nie tylko skromną wizytówkę we flashu która ładnie wygląda ale nic sobą nie reprezentuje, ale kompletny system sprzedaży, zarządzania sprzedażą i relacjami z klientami, a klientów powinieneś zdobywać wszelkimi dostępnymi metodami które mogą odnieść jakikolwiek skutek w Twojej widoczności w internecie.
Rozwiązanie problemu zwykle jest bardzo proste. Polega na usunięciu niepotrzebnych programów z Autostartu. Pomocny w tym wypadku okazuje się program do czyszczenia systemu, np.: CCleaner. Należy go pobrać, zainstalować i uruchomić.
Po otwarciu okna CCleanera, wybieramy najpierw zakładkę “Narzędzia” –>> Autostart. Pojawia się okno z wypisanymi procesami uruchamianymi razem z systemem. Podczas usuwania wpisów, należy pamiętać o tym, aby wyeliminować tylko niepotrzebne programy. Warto pozostawić: Antywirusa, program obsługujący kartę muzyczną i sieciową jeżeli takie posiadamy. Teraz należy ponownie uruchomia komputer i sprawdzić czy komputer działa szybciej. Warto również wykonać zadania dodatkowe skoro mamy już zainstalowanego CCleanera. W tym celu otwieramy go, klikamy w prawym dolnym rogu okna przycisk ”Uruchom CCleanera “ i ”OK”
Jeżeli chcemy w pełni wykorzystać drzemiący w naszym komputerze potencjał, warto jeszcze wykluczyć zbędne usługi z automatycznego uruchomienia. W tym celu wchodzimy do Menu Start->Uruchom-> Wpisujemy services.msc i klikamy OK. Aby wyłączyć usługę klikamy na jej nazwę i na Właściwości Tryb automatyczny - Usługa uruchamia się przy starcie systemu. Pojawia się kilka opcji: Ręczny - Sami ją uruchamiamy Automatyczny. Usługi, które możemy wyłączyć:
1. Host uniwersalnego urządzenia Plug & Play.
2.Menadżer przekazywania.
3.Konfiguracja zerowej sieci bezprzewodowej. Możemy ją wyłączyć, jeżeli nie używamy sieci bezprzewodowych.
4.Numer seryjny nośnika.
5.Aktualizacje automatyczne. Komputer nie będzie sprawdzał dostępności nowych poprawek. Możemy je samodzielnie pobrać i zainstalować wchodząc na stronę: Windows Update
6. Usługa raportowania błędów.
7. Posłaniec. Teraz zajmijmy się czyszczeniem pamięci fizycznej czyli RAM. Za każdym razem, gdy włączamy jakiś program, uruchamiają się także biblioteki DLL, potrzebne do prawidłowego działania aplikacji. Niestety po wyłączeniu programu, biblioteki nadal zostają, co powoduje wolniejsze działanie systemu. Aby temu zapobiec wchodzimy do edytora rejestru (START –>> URUCHOM, wpisujemy regedit), następnie otwieramy kolejno klucze: HKEY_LOCAL_MACHINE/SOFTWARE/Microsoft/Windows/CurrentVersion/Explorer. Klikamy PPM na Explorer i wybieramy Nowy klucz. Obiekt nazywamy: AlwaysUnloadDLL. Jako dane wartości wpisujemy 1. Teraz wystarczy zrestartować komputer. Należy pamiętać, że do sprawnej obsługi systemu Windows XP powinniśmy mieć komputer wyposażony w co najmniej 256 MB pamięci RAM. Niektóre wirusy potrafią znacznie spowolnią prace systemu wiec należy przeskanować komputer którymś z antywirusów. Kilka najpopularniejszych umieściliśmy na naszej stronie startowej: www.start.heytech.pl.
Opisane tu rozwiązanie problemu wolnego działania systemu operacyjnego powinno być traktowane jako wskazówka i jest jedynie podstawowym omówieniem tematu.
Powered by CrashLab.net - ThemesLIVE
Powered by Website Directory - Wordpress Themes - Hochzeit